wtorek, 21 stycznia 2014

Kobieta - pesymistka też człowiek

Dzisiaj mam, jak to mówią młodzi, DOŁA.
Wszystko jest jakoś nie tak. Męczy mnie brak perspektyw, ciągła niepewność i stres. Budzę się rano z myślą, że może dzisiaj…. I mija kolejny, bezsensowny dzień. 

Wielka tablica z postanowieniami noworocznymi wisi mi przed nosem i wzbudza jeszcze większą frustrację. Kolorowe obrazki poprzyklejane w chwili słabości i nadziei  na lepszy rok uśmiechają się nie moimi ustami. Nad lazurowymi wodami Adriatyku pręży się Beata Tyszkiewicz, gdzieś w głębi Coelho puszcza oko do Koziołka Matołka, wtóruje im Grochola z iskierkami w oczach i bielą zębów jak Hollywoodzka gwiazda. W innym zakątku zakochany amant ściska zachwyconą panienkę( to miała być afirmacja miłości). A tam w samym centrum notatnik i pióro to moja Wena.  Bleee, gdzie w tym wszystkim jestem ja i moje pisanie?

Czy Mapa Marzeń to dobry pomysł na przyszły rok?
Być może nie zaczęła jeszcze działać, gdyż jej nie dokończyłam? ( eureka) 

Więc rada dla tych co mają nadzieję na spełnienie marzeń wskutek wyklejanek: Tu proszę wpisać rady, bo ja nie wiem :)
Mój syn powiedział mi kiedyś że, trzeba mieć CELE -  nie marzenia!

Może w tym coś jest?

2 komentarze:

  1. Cele w życiu to trzeba mieć obowiązkowo i na okrągło :) ja bez tego po prostu więdnę i zdycham :) taka mapa jest świetnym pomysłem, bo przynajmniej cały czas rzuca się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, co piszesz! Ale czasami jak człowiek ma pod górkę, przestaje wierzyć. Najtrudniej jest wtedy samemu stanąć obok siebie i spojrzeć na problemy z dystansem. Czasami się to udaje i wtedy okazuje się, że życie nie jest wcale takie złe:) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za każde słowne ziarenko, które tu zostawiasz.

Polecany post

Miały być postanowienia noworoczne, ale....

...  na to  przyjdzie jeszcze czas, wszak  Rok mamy długi i wszystko zdarzyć się może.  Tymczasem moje słowne ziarenka powoli k...