Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Trochę o mnie i moich smakach dzieciństwa

Jak często wracacie do czasów dzieciństwa?
       Żar się z nieba leje. Wakacyjny półmetek za nami a u mnie myślowy Misz Masz. Trochę piszę, trochę piszą o mnie. Czasami jest to bardzo przyjemne i skłania do refleksji i przemyśleń życiowych.
          Jakiś czas temu w Kurierze Rolniczym ukazał się artykuł o mnie i moich smakach z dzieciństwa. I nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego,  gdyby nie to, że zostałam sprowokowana do bardzo ciekawej dla mnie podróży w czasie.







Wywiad się skończył, a mnie nasunęło się na myśl kilka pytań.  Jaki wpływ mają na nasze życie smaki z dzieciństwa?  A idąc dalej, czy i jaki wpływ mają zapachy, obrazy i inne doznania odbierane zmysłami?  Temat – rzeka? Ale rzeka ma też swoje źródeł i ujście….  Hmmm, coś z tym muszę zrobić. Tym razem poczekam aż będzie chłodniej… :)




W poszukiwaniu inspiracji... Tym razem rowerem Lato w pełni. A ja już kolejny miesiąc kwitnę przed komputerem i piszę.  Chwile, które udaje mi się uszczknąć z dziennego harmonogramu są wielkości ziarenka maku. Moja Plantacja zarasta chwastem a moje pisanie przybrało postać ślimaka. I to takiego bez śluzu. (Bardziej obrazowo już się nie da.) Poprawiam, wykreślam, dopisuję, przepisuję i tak w kółko. Kolejne kartki lądują w koszu na śmieci, a pliki w wirtualnym koszu na pulpicie.  Nie wytrzymałam i któregoś upalnego dnia, dnia w którym palce przyklejały mi się do klawiatury a wyobraźnia topiła się jak czekolada " Milka" w ustach, rzuciłam wszystko i....
Cel : Stare Kolnie i okolice... organizator wyprawy - kolega Zygmunt
No cóż, z braku laku - pomyślałam. Wiocha jak wiocha, ważne, że się trochę rozruszam. A muszę powiedzieć, że uwielbiam jazdę rowerem. Od kilku lat jestem nawet członkiem sekcji rowerowej prężnie działającej w mojej miejscowości. I w miarę wolnego czasu chętnie w…

Ziarnko do ziarnka...

Przed książkowo i po książkowo





          Zastanawiam się jak mało miałam czasu zanim wydałam tomik, i jak mało go mam teraz, gdy książka zaczyna żyć własnym życiem? Jaka byłam ja, gdy pisałam wydane wiersze, a jaka jestem po ich wydaniu? Mój wyimaginowany portret szczęśliwej pisarki legł w gruzach. Od jakiegoś czasu przestałam się czuć dobrze sama ze sobą. Rano patrząc w lustro zastanawiam się czy tam w środku osoby, którą widzę jest jeszcze dawna Danuta. Lekkość, z jaką przychodziło mi beztroskie, spontaniczne pisanie nagle gdzieś uleciała. Pisząc analizuję każde słowo; każda pojawiająca się myśl, nie jest już obłoczkiem, ale ołowianą kulą przykutą do mojej nogi. Nagle otaczający świat wlepia swoje oczy w moją postać. Analizuje i poucza, co powinnam, jak powinnam, gdzie powinnam i z kim powinnam… Nagle widzę siebie nie swoimi oczami. I jestem zdziwiona, że jestem tak inna od siebie samej. To tylko tomik poezji – mówię sobie – te wiersze istniały już wcześniej i były czyta…

" W Ramionach Niedoskonałości" w Muzeum Śląska Opolskiego

Na mojej plantacji kiełkują kolejne nasiona.  Moja poezja w muzealnych murach. 




Śpiewająco - recytująca grupa wspaniałych przyjaciół :)


Czyż oni nie są piękni i tak bardzo zaangażowani ?


Moja - " Ona "

"Alfa Romeo"



"Dziś tu jutro tam"



Muzealny koktajl...










                O czym myślisz Franku?


" Kim jestem"




                             Pani Dyrektor też się podobało...




ZAPROSZENIE

Dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego w Opoluzaprasza na wieczór poetycko-muzyczny oparty na poezji 
Danuty Ewy Orzeszyny
„W ramionach niedoskonałości”w wykonaniu grupy teatralnej

Pokonkursowo

Dziś taki szybki, zaległy post.

Minął kolejny tydzień obcowania z moją książką. Serce się raduje, że trafia do coraz większego grona odbiorców. Promowana przez bardzo życzliwe mi osoby doczekała się już min: KONKURSU, który zorganizowała i pięknie opracowała Madzia, moja koleżanka z "Pasji Pisania" i mój internetowy Guru. Koniecznie powinniście zajrzeć na jej blog Pani_Wu, nie tylko potrafi skutecznie kusić ptysiami, ale też bardzo ciekawie opisuje książki, autorów, wydarzenia etc. Wprawdzie ma słabość do pewnej Agaty, ale to musicie już sprawdzić sami.



                                   Moje ptysiowe zauroczenie udzieliło się też innym osobom


TUTAJ możecie przeczytać jak ptysie wygrały konkurs dla EJOTKA




TUTAJ jak EJOTEK i MAGDALENA MACIEJEWSKA zareagowały na wyniki konkursu.

Gratuluję zwycięzcom, mam nadzieję, że lektura spełni ich oczekiwania. 




Sprawozdanie dla Madzi Wu i nie tylko ;) Minęło kilka dni zanim zdołałam wykrzesać z siebie energię na napisanie tych kilku słów. Być może moc, którą obdarzony był ten Magiczny Wieczór z Edith Piaf już uleciała, to za mną nadal chodzi potrzeba podzielenia się z kimś moją małą przygodą.

Słoneczna niedziela ósmego marca – można by powiedzieć dzień, jak co dzień. Faceci sprawiają przyjemność swoim kobietom ( nie swoim pewnie też;)), a i kobiety wzajemnie sprawiają sobie wiele przyjemności. Kwiaciarnie kuszą i prześcigają się w różnorodnych ofertach. Przydrożni sprzedawcy też nie próżnują. Co większe ulice usiane są pojemnikami pełnymi tulipanów i różnokolorowych róż. Jest jeden z pierwszych cieplejszych dni tego roku. Budzi się wiosna. Piękno „leje” się nie tylko z kobiecych twarzy, ale i z nieba. Ulice promienieją szczęściem i gwarem podekscytowanych ludzi. Jedni spacerują inni przebiegają chcąc zdążyć na zaplanowane na ten dzień wydarzenia.
I właśnie w ten opolski zgiełk i atmosferę n…
Takie sobie nocne pisanie.

Uwielbiam muzykę Geheorghe Zamfir. Jeden z moich wierszy z tomiku W Ramionach Niedoskonałości.
Miłej nocy.
Pragnienie

Rzeźbię cię moimi dłońmi.
Opuszkami palców
kreśląc ścieżki
nieodkrytej rozkoszy.

Bądź moim dzbanem.
Ugaś pragnienie
zwilżając usta
nektarem zapomnienia.

Ja… kwiatów naręczem ci będę
spragnionych.

Zatapiając niesforne
łodyżki w twoim wnętrzu
spiję każdą krople namiętności
spływającą z naszych wyobrażeń.









Humor pod psem

A miało być tak cudnie, cieplutko, wiosennie.


 Ku mojemu przerażeniu temperatura w nocy spadła do „minusa”.

Jestem ogromnym zmarzlakiem.  Moje zapasy energetyczne na ten sezon topnieją w zastraszającym tempie.

                                                                Jem czekolady i tyję.

                                       Prawie wcale się nie ruszam, bo brak mi motywacji.
                 Pies dał już sobie spokój i nawet nie szczeka bym wyprowadziła go na spacer.


Wiem to barbarzyństwo tak paprać własne książki. Ale zrobiło mi się tak jakoś smutno, bo wieje i zimno i … no nawet poczytałam trochę i nie pomogło. Właściwie nic wielkiego się nie stało, maleńki okruszek się przykleił więc ...... go sobie delikatnie języczkiem zlizałam i paluszki oblepione też, co by do reszty kartek nie spaprać.

Mój ogród natomiast jakby przeczył temu co się dzieje dziś wokół mnie. Budzi się, a właściwie to już się obudził. Uśmiecha się do słońca i domaga się uwagi. Nie straszne mu…

Zaproszenie

Dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu
zaprasza na koncert z okazji Dnia Kobiet Magiczny wieczór piosenek z repertuaru Edith Piafw wykonaniu Marii i Adama Urbaniaków 
                    połączony z prezentacją poezji Ewy Danuty Orzeszynyniedziela, 8 marca 2015 roku, godz. 16.00 gmach główny Muzeum Śląska Opolskiego
wejście od ul. Muzealnej
wstęp wolny

Słowa kiełkują

W środę, 11 lutego 2015 roku w sali kinowej Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrzeniu Wielkim (opolskie) odbyło się spotkanie autorskie, promujące wydanie debiutanckiego tomiku moich wierszy.

Czy ktoś to jeszcze pamięta?
W kawałku szyby zaklęty
krzyk przerażenia i łza…
Wtopione w stalowe pręty
okruchy życia i rdza

W tumanach pyłu jak ptaki
marzenia frunęły w dal
A ramion samotne wiatraki
pragnęły odgonić ich żal

Zwęglonych istnień naręcza
unosił w pośpiechu wiatr

Gdzieś w świecie jaśniała tęcza...

W World Trade Center
kończył się świat…


W Ramionach Niedoskonałości Autor: Danuta Ewa Orzeszyna Wydawnictwo Alia-Media data wydania 2014 (data przybliżona) ISBN 9788393214228 Kategoria poezja Stron 104
Spotkanie przygotowane i oprawione muzyką do moich wierszy można zobaczyć tu( przepraszam za jakość, nagrane amatorską kamerą):
https://www.youtube.com/watch?v=27wVhofWRLU
https://www.youtube.com/watch?v=2f7dfdbngmY


Było wyjątkowo :) Wzruszyłam się bardzo. Opowiem wkrótce...

Gdyby ktoś chciał obejrzeć …

Nowy 2015r

No i nastał ten dzień.
Nowy Rok, czyli rok 2015. Rok ogromnych nadziei i dalekosiężnych planów. Wprawdzie na dworze jest szaro-buro, bezśnieżnie, wilgotno i zimno, moje zdrowie nie jest idealne, a wyglądowi daleko do doskonałości, to moje wnętrze wręcz wybucha fajerwerkami barw, zapachów i zmysłowości. Moje ciało promieniuje tą całą magia przebudzenia i rozkosznego chciejstwa. 
Zaczynam kolejny etap w moim życiu. Witam go z nadzieją i wiarą, ciesząc się, że jeszcze jedna niezapisana karta mojego życia właśnie się odwraca. A jakaś niewidzialna siła daje mi znaki zwiastujące rozpoczynającą się właśnie przygodę.
Za mną młodzieńcze zahamowania, wyimaginowane potrzeby ludzi mi drogich i kochanych. Narzucona sobie odpowiedzialność za wszystkich i wszystko wokół. Za mną czas, kiedy ważne było tylko zaspakajanie zachcianek innych.
Małymi krokami wkraczam w świat, który dawno temu przysłoniło słowo – powinnaś. Zapomniane pragnienia, marzenia i głosy, które zamknęłam w młodzieńczym kufrze, a k…