Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Ona zmarnuje ci życie

P.P.
Szkic
Rozdział III

Kiedy wiatr przepędza z niebieskich pastwisk ostatnie stada chmur, niebo rozsuwa zasłony i wpuszcza na Ziemię pojedyncze promieni słońca. Gdyby nie opatuleni ciepłymi ubraniami przechodnie wydawać by się mogło, że zima tego roku chce zatrzymać dla siebie wszystkie barwy jesieni. Zeszłoroczne pelargonie próbując ogrzać się pod resztkami pożółkłych liści drżą strząsając ze swych brunatno-czerwonych sukienek, igiełki zmarzniętej szadzi. Cienie nocy łagodnie opuszczają ściany kamienic, a wybrańcy słońca przeglądając się w sklepowych witrynach, pozdrawiają tych nielicznych, którzy pogrążeni w swoich myślach przemykają pustymi jeszcze ulicami miasta.
W takiej to oto scenerii otwiera się okno i  zza plątaniny woali wychyla się twarz kobiety. Jej nie do końca rozbudzone zmysły zachwycają się porankiem. Kobieta odsuwa firankę i wychylając się jeszcze bardziej. Wystawia twarz do słońca. Orzeźwiający chłód oplatając jej szyję wślizguje  się delikatnie między rozgrzane jeszc…

Wiara to wartość

"Kiedy zasiejesz ziarno, wszystko co masz robić, to podlewać ziemię. Nie możesz kontrolować słońca, nie możesz kontrolować pogody, nie możesz kontrolować plagi szarańczy, która nadleci i zniszczy wszystko dookoła. Wszystko, co możesz zrobić, to zasiać ziarno. Staranne je podlewać i WIERZYĆ. Nie byłbym teraz w miejscu, w którym jestem, gdybym przestał wierzyć. Wiara to wartość" - Tyler Perry – bezdomny multimilioner.

Trudne decyzje

P.P.
Szkic
Rozdział II


Zofia odkłada książkę. Opiera łokcie o blat stołu. Zamyśla się. Zamykając oczy kołysze brodę w zagłębieniu dłoni i widzi jak żółta róża upada pod jej stopy. Słyszy gromkie oklaski i wiwaty widowni. Publiczność wstaje z miejsc, a ona się kłania i kłania i serce jej rośnie i pęcznieje z dumy. Znów ma trzydzieści lat. I nie wie jeszcze, że ta róża… – Staję się sentymentalna. – wzdycha otwierając oczy. – Przydałoby się dorosnąć! – Dorosnąć? A po co? – Jesteś moją słodką dziewczynką – mawiał Henryk przykrywając jej nagie ciało zgrzebnym płótnem. – Nie ruszaj się, nie śmiej się Zosiu, pozostań w tej pozie! A potem znikał na długie godziny za sztalugą, a ona czuła na swym ciele dotyk jego oczu, czuła zapach farb zmieszanych z jego męskim wyrazistym zapachem, czuła tę miłość unoszącą się w pracowni i otulającą każdy centymetr jej jestestwa.
Nie dorosła, czas znacząc jej twarz siateczką zmarszczek nie zmienił jej duszy. Wciąż potrafiła fantazjować, wciąż miała marzenia i…

Miały być postanowienia noworoczne, ale....

...  na to przyjdzie jeszcze czas, wszak  Rok mamy długi i wszystko zdarzyć się może. 
Tymczasem moje słowne ziarenka powoli kiełkują. To czym dzisiaj chcę się z Wami podzielić jest częścią szkicu do mojej " powieści". W miarę jak moja praca będzie się posuwać do przodu postaram się wrzucać tu fragmenty moich .... hmmm, sama nie wiem jak to nazwać, "twórczych wypocin". 
 Życzę miłej lektury.


P.P. czyli przeczekać przeznaczenie.Szkic powieści 

Część pierwsza
Rozdział I
Jutro znów będzie nowy dzień

… wchłonęłaś całe zło tego świata. Zasmakowałaś każdej możliwej krzywdy. Przyszedł czas na to, by wypełniło się, co przeznaczone. Teraz może być tylko lepiej. Wykorzystaj dobrze ten czas, a będzie ci dane doświadczyć…
Łagodny męski głos penetrował zakamarki jej czaszki.
…Teraz policzę wstecz od dziesięciu do jednego i pstryknę palcami. W tym momencie otworzysz oczy… – Sześć, pięć, cztery – za chwilę otworzysz oczy i nic, co było, nie będzie już takie jak wcześniej. – Trzy, dwa,…