Czego uczy nas czas? Przypowieść o ocaleniu, która poruszyła moje serce.

 

Na mojej „Plantacji słów” najczęściej dzielę się z Wami moimi własnymi, autorskimi wierszami i zapowiedziami książek pod marką D.E.O. Czasami jednak w sieci lub starych zapiskach trafiam na tekst, który uderza w najczystsze struny mojej wrażliwości tak mocno, że po prostu muszę podać go dalej.

Oto przepiękna, mądra „Bajka o uczuciach”, której autor pozostaje nieznany. Kiedy przeczytałam ją po raz kolejny, zrozumiałam, dlaczego w moich ostatnich wierszach tak obsesyjnie wraca motyw tykania zegara, uciekających chwil i pociągów relacji Opole–Wiara.
Przeczytajcie tę krótką historię o tonącej wyspie i o tym, kto jako jedyny potrafi uratować Miłość, gdy wszystko inne zawodzi...

Bajka o uczuciach

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia

oraz ludzkie cechy - takie jak:

dobry humor, smutek, mądrość, duma;

a wszystkich razem łączyła miłość.


Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie.

Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę.

Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili.

Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu

- miłość poprosiła o pomoc.


Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:

- Bogactwo, czy możesz mnie uratować ?

Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności.

Nie ma tam już miejsca dla ciebie. - Odpowiedziało Bogactwo.


Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.

- Dumo, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość.

Niestety nie mogę cię wziąć!

Na moim statku wszystko jest uporządkowane,

a ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.


Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek.

- Smutku, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość,

Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam.

- Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal.


Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony,

że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.


Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu...

Nagle Miłość usłyszała:

- Chodź! Zabiorę cię ze sobą ! - powiedział nieznajomy starzec.

Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia,

że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca.


Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec.

Zwróciła się o poradę do Wiedzy.

- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ?

- To był Czas. - Odpowiedziała Wiedza.

- Czas ? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł ?

- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość.

- Odrzekła Wiedza.

Autor nieznany.


Tylko Czas rozumie, jak ważna jest Miłość. Te słowa zostają we mnie na dłużej. A w Was? Kto najczęściej rządzi na Waszych prywatnych wyspach — Duma, Bogactwo, Smutek, czy może pozwolilście Czasowi na poukładanie wszystkiego od nowa?
Napiszcie mi w komentarzach. A już jutro wracamy na Plantację z moimi autorskimi, nowymi wersami! 🌿✨

D.E.O.

Komentarze