Wyjęte ze śmietnika. [Dzień 7] i apokalipsa, która drzemie w mojej szufladzie





Czasami najgłębsze emocje i najbardziej intrygujące historie skazujemy na zapomnienie. Przekładamy je z kąta w kąt, aż w końcu lądują w literackim „śmietniku” szuflady. Dzisiaj rano postanowiłam tam zajrzeć. I zaniemówiłam.
Moja nadchodząca trylogia, a zwłaszcza jej trzecia część — Tom III: „Otchłań i myśli kobiety w cieniu” — to przestrzeń, w której nie boję się dotykać tematów granicznych. Mroku, samotności, ale też walki o przetrwanie ludzkiej duszy.
Oto tekst, który miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Surowy, pamiętnikowy zapis świata po katastrofie. Świata, w którym woda staje się cenniejsza niż złoto, a cykady wciąż śpiewają pomimo uderzenia meteorytu. Pokazuję Wam dzisiaj oficjalnie mój utwór nr 142...

[Dzień 7] Z pamiętnika Ewy O.
Wieczorem, dziewiętnastego grudnia, przed położeniem się spać wyszłam przed dom zobaczyć, czy nie zanosi się na deszcz. Od blisko sześciu miesięcy nie spadła ani jedna kropla wody. Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie powiedzieć ludziom… ale może jeszcze trochę poczekać? Znów dopada mnie to okropne poczucie winy.
Wczoraj Robert wygłosił mowę do garstki tych, którzy z nami zostali. Dał im nadzieję, ale ja coraz częściej wątpię. Chmury, które widzieliśmy ubiegłej nocy na horyzoncie, okazały się dymem z płonącej na wschodzie rafinerii.
Ludzie coraz częściej mówią o podróży w głąb lądu. Dochodzi do bezpodstawnych sporów, a nawet bójek. Wartownicy pilnujący studni dostali nakaz racjonowania wody.
Noce są tu takie piękne. Nie wiadomo skąd pojawiają się cykady. Od morza wiatr przynosi orzeźwiającą bryzę, a na resztkach zeschłych, szeleszczących kikutów krzaków pojawia się rosa.
Jutro minie rok, jak w Ziemię uderzył meteoryt.
D.E.O.

Czy w obliczu końca świata bylibyśmy w stanie ocalić w sobie człowieczeństwo? Czasem mam wrażenie, że każdy z nas nosi w sobie taki mały, prywatny meteoryt, który burzy nasz uporządkowany spokój...
Napiszcie mi w komentarzach, jak czujecie ten klimat? Chcecie poznać kolejne dni z pamiętnika Ewy O.? 👇🌱
P.S. Moja Plantacja Słów oficjalnie zapuściła korzenie na Instagramie! Od teraz możecie mnie łapać i podglądać również tam: @deo.na.plantacji.slow — zapraszam do mojego nowego DOMU! 🕊️✨”

Komentarze