Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Białe łabędzie

Trochę wierszowo


Już dawno nie był u mnie czegoś wierszowanego. Moja twórczość poetycka wciąż ewaluuje. Pojawiają się różne formy i treści. A że dzisiejsza pogoda nie zachęca do wyjścia z domu, gdyż wszędobylskie mgławe coś okupuje mój świat za oknem, to na niebieską łąkę wypuściłam białe łabędzie. Mam nadzieję, że ogrzeję jakieś zmrożone serce. Miłej lektury.

Białe łabędzieD.E.O.
Odchyliłam głowę byś w bieli mej szyi mógł odnaleźć gejzer tęsknotą tętniący
w pajęczynę włosów oplotłam poduszki zwabiając twe oczy w sieci mej tęczówki
i ssałam twoją nagość…
insekta łapczywość moją wieszczbą być miała tam gdzie płodu chciwość rodziła zamiar natchnienia
poczęcia
kradnąc rozsądku eliksir lekkomyślność serca doznałam nagłej acz miłej pieszczoty
wiecznością wszak być miałam nieskończonością – dotyk
penetracją języka jednością westchnienia wibrowały me biodra a pod nami Ziemia
zapachem twej skóry błogosławiąc przyszłość płonęło w mym wnętrzu rozkoszy ognisko
spłynąłeś potokiem po zboczach mych myśli zdziwiony wodospadu …