niedziela, 11 stycznia 2026

Chciałam coś napisać, tymczasem nastała

 

Zima


Śnieżny Pan rozłożył skrzydła

skrzy się wkoło dwór wiernych poddanych

w migotaniach jak w białych straszydłach

ogień serca swe rozpala plany


W wir powietrza porwane ramiona

obłapiają niebieskie przestworza

dotykając żaru swego serca

sypią skry, gdzie? - w kierunku morza


Lód na ustach pieści snów tęsknotę

o miłości co ogień rozpala

niecierpliwie, zamiecią jak złotem

płacąc lasom, łąkom i moczarom


Zanim zniknie ślad książęcej chwały

nim się serce w sopel znów zmieni

Pan lodowe zawiesi korale

swej wybrance, wiernej – ukochanej Ziemi



D.E.O.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za każde słowne ziarenko, które tu zostawiasz.